Wpisy z okresu: 5.2014

Wędrując uliczkami Barsinghausen oglądam świat. Szaro buro,  ni to wiosna , ni to zima. Ludzi jak na lekarstwo bo wiatr dokucza i pogoda nijaka.

W miejskim bruku złocą się płytki .  barsingTakie inne od bruku , że przyciągnęły moja uwagę. I warto było.

Niemcy na swój sposób rozliczają się z przeszłością.

Tu mieszkali żydzi, a płytki zaznaczają , że tu z tego miasta , z tego miejsca odeszli….

elisejosefrosalierosalie2sallyselnaTreblinka, Warszawa,

 

 

Mińsk, Auschtz

                                                                                                                                           Taki los ich spotkał…..

 

 

A teraz, tylko w miejskim bruku złote kostki.

Ten placek jest cieniutki, ale w DE  takie cieniuteńkie placki cieszą się wzięciem

Oryginalny przepis z zasobów mojej babci Liny wykonany pod jej czujnym okiem. Kto lubi niech piecze…

Podkład                                                                       

  • 250g margaryny
  • 100g cukru                                                                          
  • 1 cukier waniliowy
  • 1 jajko
  • 250g mąki
  • 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Wszystkie składniki wyrobić mikserem. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i rozsmarować całe ciasto. Będzie bardzo cieniutko,ale da się.

Ponad 1 kg rabarbaru umyć i razem ze skórką pokroić na 3 , 4 centymetrowe kawałki. Ułożyć na podpieczonym spodzie.placek

Blachę włożyć na drugą szynę od dołu. Piec w temperaturze 175 do 200 stopni

około 20 do 25 minut.

      Międzyczasie ubić mikserem pianę z 3 białek , a pod koniec ubijania dodać 

150 gram cukru.

 Wyłożyć na ciasto i piec jeszcze 6 do 8 minut na 2 szynie od góry w temperaturze 200 do 250  stopni.

Oczywiście można też ciasto upiec bez bezy , a po upieczeniu posypać cukrem pudrem prze sutko i też będzie dobre.

 

 

 

 

Tutaj w De przebiegały jakby spokojniej.

Oglądam Polską TV i tam istne szaleństwo, spoty , reklamy, dyskusje mądrych głów.  Którą stację włączysz , tam bicie piany. Bilbordy ogromniaste gdzie się da. Z każdego kata spoglądają na nas najmądrzejsze w kraju głowy, mające niezawodne recepty na szczęśliwość ogólna. Dzień wyborczy to relacje, relacje, liczenie słupków…..

Tu spokojnie. Trochę plakatów z wizerunkami kandydatów, marnej zresztą jakości, parę przypomnień w tv.wyb

wyb2

Moi znajomi starszawi są. Więc na wybory do lokalu wyborczego nie wybrali by się. Za dużo fatygi. Po uprzednim zgłoszeniu telefonicznym, nie osobistym z tysiącem dokumentów potwierdzającymi tożsamość, dostali do domu grubaśne koperty z kartami do głosowania, wyraźną instrukcją i kopertą zwrotną , co ważne bezpłatną wysyłką. Na każdej kopercie wpisany był indywidualny numer wyborcy bez nazwiska i adresu.karty A że do skrzynki pocztowej daleko, wiec po prostu włożyliśmy koperty z kartami do głosowanie do domowej skrzynki pocztowej z prośba do pana listonosza o wzięcie  korespondencji ze soba i już. Już widzę polskiego listonosza jak odbiera  korespondencje do wysyłki :oops:

dziadki

Zasiedli w kuchni i pracowicie czytali  instrukcje, potem obejrzeli karty do głosowania, które z namaszczeniem wypełnili i już.

 


  • RSS