Tutaj w De przebiegały jakby spokojniej.

Oglądam Polską TV i tam istne szaleństwo, spoty , reklamy, dyskusje mądrych głów.  Którą stację włączysz , tam bicie piany. Bilbordy ogromniaste gdzie się da. Z każdego kata spoglądają na nas najmądrzejsze w kraju głowy, mające niezawodne recepty na szczęśliwość ogólna. Dzień wyborczy to relacje, relacje, liczenie słupków…..

Tu spokojnie. Trochę plakatów z wizerunkami kandydatów, marnej zresztą jakości, parę przypomnień w tv.wyb

wyb2

Moi znajomi starszawi są. Więc na wybory do lokalu wyborczego nie wybrali by się. Za dużo fatygi. Po uprzednim zgłoszeniu telefonicznym, nie osobistym z tysiącem dokumentów potwierdzającymi tożsamość, dostali do domu grubaśne koperty z kartami do głosowania, wyraźną instrukcją i kopertą zwrotną , co ważne bezpłatną wysyłką. Na każdej kopercie wpisany był indywidualny numer wyborcy bez nazwiska i adresu.karty A że do skrzynki pocztowej daleko, wiec po prostu włożyliśmy koperty z kartami do głosowanie do domowej skrzynki pocztowej z prośba do pana listonosza o wzięcie  korespondencji ze soba i już. Już widzę polskiego listonosza jak odbiera  korespondencje do wysyłki :oops:

dziadki

Zasiedli w kuchni i pracowicie czytali  instrukcje, potem obejrzeli karty do głosowania, które z namaszczeniem wypełnili i już.