Wpisy z tagiem: humor

Moja córka jest wariatką ?

1 komentarz

Dobrze , ze sobie człowiek od czasu do czasu cos poczyta w internecie , bo umarł by w nieswiadomosci …..

Wegetarianizm został uznany za chorobę psychiczną

Większość wegetarian na całym świecie będzie w szoku, ponieważ eksperci ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) uznali ich, jako umysłowo chorych. Przedstawiciele ruchów propagujących humanitaryzm względem zwierząt i zdrowy styl życia według nich powinni znaleźć się na liście pacjentów szpitali psychiatrycznych <ahttp://www.youtube.com/watch?v=0rPHpAw9lws&feature=related< /a>

Zaraz jednak znalazłam sprostowanie    ale  co się oburzyłam to moje.

Kiedy jako 21 latka dumnie studiująca filizofię zjawiła się na Święta Bożego Narodzenia , jak nigdy jadła. Pamiętam ten gest ucieszny zacierania rączek … i szyneczkę jeszcze z chrzanikiem … a szyneczka była palce lizać. Świń zakupiony od chłopa z chlewika, zapeklowane i uwędzone w starej, już teraz zamkniętej z braku następcy wędzarni. Wiecie taka szyneczka co to smaczliwa była okrutnie , nie zieleniała po godzinie i nie mieniła się wszystkimi kolorami tęczy, nie nasączona wodą i innymi paskudztwami. Taka szyneczka z prawdziwego mięsa…. więc jadła i jadła, i raczki zacierała , a ja biegusiem donosiłam kolejne plastry , bo widzieć Nat jedzącą i to jeszcze z apetytem, to jakby milion w totka wygrać…

Aż tu po świętach dziecię me oznajmia, ze właśnie wegetarianka zostaje. No cóż . Fanaberie młodej filozofki. Dziecię jednak w uporze trwało. Moje myślenie zdominowało pytanie co zrobić, by z głodu nie zdechła i matce rodzicielce na stare lata ulżyła. Miotałam się po sklepach, co kupić i dać by zjadło to chuchro, które z uporem maniaka Kostusi przez rok po urodzeniu wyrywałam…..A ona… jakby nic. Nie schudła , nie zbladła , nie zmarniała, na nogach się nie słaniała. Jakby włos się poprawił , cera rozkwitła, a sranko się wreszcie unormowało…Międzyczasie  zrobiła drugi fakultet, potem studia podyplomowe i jeszcze państwo jej za wyniki płaciło, bo w blond lokowanej główce umościł się niezły rozumek.

No i teraz już wiem. To wszystko dlatego , że filozofem została. W głowie jej się przewróciło i zwariowała!!!

co potwierdzają światowe autorytety

Piwo nigdy nie chodzi na mecze.

Piwo zawsze ma dla ciebie czas.

Piwo nie czepia się, że nie umiesz gotować.

Piwo nie chodzi na inne dziewczyny.

Od piwa nie mozna zajść w ciążę.

Piwo nie chrapie, gdy chcesz spać.

Piwo nie żąda dowodu miłości.

Piwo nie jest zazdrosne,że inny facet patrzy na ciebie.

Piwo nie bije się z każdym, kto sie nawinie.

Piwo nie beka.

Piwo nie ogląda się za innymi dziewczynami, gdy z nim idziesz.

Piwo nie chodzi na piwo.

Piwo lubi okragłe brzuszki.

Piwo cierpliwie czeka, gdy jesteś na zakupach.

Grzane piwo jest lepsze od nagrzanego faceta… ;)))

trafne porównanie

Brak komentarzy

 

 

Zu cały dzień spędziła u opiekunki.Kiedy ta ugotowała obiad poprosiła Zu o zawołanie męża do stołu.

Zu biegnie i mówi , Baltek obiad chodź.

Ten z kolei odpowiada że zaraz przyjdzie. Zu biegnie do swojej cioci i mówi  – no nie idzie.

To zawołaj go jeszcze raz -mówi ciocia

na co Zu do Bartka – wstań z tej kanapy i wyłącz tego laptopa bo siedzisz jak tatuś


Żył sobie pewien człowiek, który ciężko pracował przez całe swoje

życie, oszczędzał wszystkie swoje pieniądze, a przy tym był wielkim

sknerą. Krótko przed swoją śmiercią, powiedział do swojej żony:

„Kiedy umrę, chcę żebyś wszystkie moje pieniądze włożyła

razem ze mną do trumny. Chcę zabrać moje pieniądze ze sobą na drugi

świat.”

Tak wiec zmusił swoją żonę, żeby mu obiecała, że spełni jego prośbę po jego śmierci. No i zmarł.

Leżał w trumnie, jego żona siedziała obok ubrana na czarno, a obok niej siedziała jej przyjaciółka.

Po skończonej ceremonii, tuż przed zamknięciem trumny, żona powiedziała, żeby chwilkę zaczekać.

Podeszła do trumny i włożyła do niej małą metalową kasetkę, którą przyniosła ze sobą.

Wtedy jej przyjaciółka powiedziała:

„Dziewczyno, wiem, że nie jesteś na tyle głupia, żeby włożyć

wszystkie te pieniądze razem z twoim mężem do trumny.”

Lojalna żona odpowiedziała:

„Posłuchaj, jestem chrześcijanką, nie mogę cofnąć swojego słowa.

Przyjaciółka zapytała zdziwiona:

” Czy chcesz mi powiedzieć, że rzeczywiście włożyłaś wszystkie

pieniądze do trumny?”

„Oczywiście, że tak”, powiedziała żona „zebrałam wszystkie pieniądze,wpłaciłam na swoje konto i wypisałam mu czek.

Jeśli go zrealizuje, wtedy będzie mógł wydać wszystkie swoje pieniądze.”

Obiecałam mężowi, że włożę pieniądze do trumny.”


  • RSS