Prędzej czy później usłyszycie , żeby zrobić, podać Apfel/saft/mus . No to sobie myślicie  Apfel -jabłka, saft – sok, wiec  sok jabłkowy , mus jak mus , lub też  Kompot . No kompot jak kompot, woda jabłka cukier  goździki…  i bardzo się dziwicie  jak widzicie po minie że to nie to…

Apłelsaft  króluje wszędzie i jest dobry do wszystkiego. Do kotleta, do placków ziemniaczanych, jako deser. Nie masz przystawki do drugiego dania? Daj Apfelmus  zawsze  będzie pasował.

To nie wiadomo co , to nic innego jak rozprażone  w rondelku jabłka.Takie jak my robimy do jabłecznika.Z reguły nie dodaje się cukru i goździków jak u nas , chociaż możecie eksperymentalnie spróbować. A nuż posmakuje…

Nie wiem dlaczego,ale mnie ta zielonkawa masa, chociaż przecież smakowo dobra rośnie w ustach.

Dla przypomnienia. Obierz jabłka, usuń gniazda nasienne, pokrój, na dno rondelka wlej odrobinę wody,wrzuć jabłka i rozpruj tak by powstał mus. Jeśli jest trochę za gesty  dolej troszkę wody, ale nie zapomnij jej na koniec odparować. Podawaj w szklanej salaterce.

Acha, zajrzyjcie do ich przepastnych  zamrażalników. Na pewno znajdziecie zawiniątka  z torebek foliowych w kolorze szaroburym. To na pewno jest Kompot.

Być może  jabłka prażone mają jeszcze inne regionalne nazwy , ale ja spotkałam tylko te dwie

a na deser

Smacznego